23 June 2012

23062012

(1.me,2.part of me and my younger sister,3.desk in mess,4.yeast dough)

Kochani chcielibyście żeby tego typu posty pojawiały się częściej na blogu?
Czy może wolicie jednak te o tematyce modowej? Macie jakieś propozycje co mogłabym Wam pokazać, lub o czym napisać? Zadawajcie pytania, chętnie ma wszystkie odpowiem. Miłej soboty!

My dears would like me to show you this kind of posts? Or maybe you prefer when only I post about fashion. Do you have some ideas? Fee free to ask me anything. I'm happy to answer. Have a nice saturday!

Zapraszam na mój fanpage klik

22 June 2012

Tell me, who's watching me


Wiem, wiem moja biała marynarka pojawia się tu zbyt często. Ale jest to jedno z ubrań w mojej szafie, które nosi miano ulubionego, co oznacza częste, bardzo częste eksploatowanie.O tak, dlatego na wciąż rosnącej liście zakupów biała marynarka widnieje na pierwszym miejscu. Szukam kolejnej już od jakiegoś czasu, ale do ideału, który wytworzyłam sobie w głowie każdej daleko. Mam nadzieję, że tegoroczne wyprzedaże mnie nie zawiodą

I know, that this white blazer is the part of my clothes, which I wear really often. But what can I do, when this white, simple blazer became my favourite, what mean I wear it almost all the time. The answer is : I have to buy another one. Yes, I think is good idea. I hope, that sales this year will be favorable for me. Cause I have been looking for white blazer for a long without results. 


Noszenie białych ubrań do najłatwiejszych nie należy. Już na początku pojawiają się przeszkody w postaci, plam makijażu na bluzce, bądź marynarce, ale nie to jeszcze nic. Wychodzimy z domu mija nas kilkanaście pojazdów, których właścicieli wcale ale to wcale nie obchodzi, że dziś postanowiłaś oszałamiać ,,białym lookiem''Komunikacja miejska, o zgrozo! Pozostają wędrówki piesze. Jedzenie nie wchodzi w grę, chcąc zachować nieskazitelność swojego stroju musimy przymierać głodem, nie wspominając o słodkich lepiących się napojach. Parki,przydrożne ławki, biel nie da człowiekowi odpocząć, omijamy je szerokim łukiem, chyba, że nosimy ze sobą tuziny husteczek. Tak, więc kochane fanki bieli, jej noszenie wymaga poświęceń, lub nie opisanego farta.

(skirt-bershka,blazer-p&b,tee-h&m,flats-parfois,jewellery-h&m,aldo,purse-OASAP )

15 June 2012

Always independent

(tee,jacket-cubus,jeans-zara,pointed wedges-zara,bag-zara,jewellery-aldo)

Ulubione połączenie? Ja zdecydowanie wybieram jeansy, t-shirt i ramoneskę. Sprawdza się idealnie na każdą okazję i jest to mój ''pewniak'', gdy na zebranie się mam naprawdę mało czasu.


Letnie wyprzedaże zbliżają się wielkimi krokami. Rozpoczęcie wakacji już od jakiegoś czasu kojarzy mi się nie tylko z wolnością i odpoczynkiem, ale także z wszechobecnymi zniżkami i czerwonymi szyldami na sklepowych witrynach.  Ja od dawna mam upatrzone kilka rzeczy, na które na pewno będę polowała  i które mam nadzieję posłużą mi całe lato.  A Wy macie już coś na oku?

Kochani zapraszam na mojego facebooka klik , a także aukcje na allegro, gdzie możecie znaleźć między innymi panterkowe buty z ćwiekami klik

8 June 2012

Hello my friend, hello it's me again

(top-p&b,skirt-cubus,bag-zara, converse sneakers)

O tym jak długo przekonywałam się do topu koloru różowego mogłabym pisać godzinami. W okresie przedszkolnym i podstawówkowym był kolorem nr.1 w mojej szafie. Wisiał na wieszaku jedynie obok bieli i błękitu, które tak czy siak w połączeniu z różem wyglądały cukierkowo. Gdy ubrania przestała kupować mi mama (a było to mniej więcej w 4klasie szkoły podstawowej) przysięgłam sobie : nigdy więcej i aż do tego czasu dozowałam go bardzo ostrożnie. Wszelkie kombinacje z tym kolorem kwitowałam wymowną miną i lekkim skrzywieniem. Jednak ostatnimi czasy moja niechęć do różu spadła, (nie mówimy tu o zachwycie i nagłej chęci przeistoczenia się w różową księżniczkę, ale po prostu zaczęłam patrzeć na niego z innej strony), a ubrania w tym kolorze wydały mi się całkiem znośne i uniwersalne. Nagle połączenie go z bielą i błękitem wydało mi intrygujące, potem uświadomiłam sobie, że podświadomie zaczęłam rozglądać się za o mamo!, różowymi rzeczami. Fascynacja, dźwięk otwierającej się kasy i wychodzę ze sklepu z różowym ,,czymś,,. Takim o to sposobem kochani w mojej szafie znalazł się ten top,który miałam dziś na sobie. Po głowie chodzi mi jeszcze nieco bardziej ekstrawaganckie zestawienie tego koloru, ale to innym razem. Tym zestawem rozpoczynam moje oficjalne oswajanie się z różem. Zestawienie go z denimową spódniczką i trampkami (jendym słowem prostota) wydało mi się idealne na ,,pierwszy raz''. Tak więc witaj po latach przyjacielu!

Let me tell you, guys my story. It's about me and the pink colour.Well,  It all started in kindergarten, when it was my favourite colour and almost the only in the whole  closet. Pink usually hung on a hanger with azure and white, what also truly created full of sweetness outfit. After few years of wearing the same colour all the time I started to hate it. I have to admit I avoided pink. Each combination with pink had made, that on my face were emerging the grimace. But recently I've started again to looking around for this colour.And No I don't want to be a pink princess haha, but this time I was trying to imagine pink as  universal, ordinary colour, which I can mix with everything. In my head are a lot of ideas ,,how to wear pink'', but today I combined it with denim skirt and sneakers, cause I need to become accustomed  again. So, welcome in my life dear pink!