2 September 2012

2092012


Ostatnia wyprawa na zakupy jak to zwykle bywa nie poszła kompletnie po mojej myśli. Tym razem postanowiłam stworzyć małą listę co chciałabym kupić i za czym ewentualnie się rozglądać. Na pierwszym miejscu widniała marynarka w burgundowym kolorze, która od dawna chodziła mi po głowie. Pierwszy model wpadł mi już w oko w vero modzie, ale niestety po przymierzeniu mój zachwyt opadł bo jej kolor z burgundowym nie miał wiele do czynienia, być może leżała obok czegoś burgundowego, a tu nie o to chodziło.  Uparłam się tak strasznie na ten burgund (tak, wiem że nadużywam tego słowa), że żadne butelkowe zielenie, brązy, beże i czerwienie nie były w stanie mnie do siebie przekonać, więc jak widać marynarki żadnej nie zakupiłam. Ale, ale za to pocieszyłam się kupując cudownie skrojone spodnie z czarno białym nadrukiem i koszulę w kropki. Ponuro mi tu, ale co poradzić, że zawsze bardziej ciągło mnie do czerni niż kolorów.A poszukiwania burgundowej marynarki nadal trwają, więc jak ktoś, coś, gdzieś byłabym wdzięczna.
 Miłego wieczoru kochani!


The last trip to shopping centre wasn't successful, as I had thought before. But this time I had a list of what I want to buy and the first place was occupied by burgundy jacket. For a long I wanted to buy this item and I had seen perfect in vero moda autumn campaign week before. Unfortunately when I was trying  this this burgundy jacket on I realized, that probably it just lay next to something in burgundy color, cause really it wasn't burgundy. I had visited a lot of shops before and I couldn't found jacket I dreamed about. As you can see in the picture below I  bought really nice pair of printed b&w pants and dotted shirt. I'm happy with this stuff, but still looking for perfect burgundy jacket. If you have seen something similiar please let me know, I would be grateful. Have a nice evening!


Image Hosted by PicturePush
(shirt- vero moda, pants-zara)

31 August 2012

Happy Wanderer

Image Hosted by PicturePush


Dzięki ubraniom mamy możliwość przeistaczania się w kogo tylko chcemy za każdym razem gdy otwieramy szafę. Ich magia jest wielka, ogranicza nas tylko wyobraźnia. Bo przecież jednego dnia by poczuć się romantycznie i dziewczęco wybieramy koronkową sukienkę i złote pantofle, natomiast kolejnego bez obaw możemy narzucić skórzaną ramoneskę, a pantofle zmienić na ciężkie motocyklowe buty i pomalować usta na czerwono. Uważam, że to genialny sposób by wyrazić siebie i nastrój w jakim obecnie się znajdujemy. A co z  podróżą w czasie? To możliwe! A z odrobiną szczęścia wcale nie takie trudne. Klik, wybieramy Lata 60 ubiegłego wieku. Hmm Dlaczego nie, z szafy mamy(lub babci) wyciągamy mini sukienkę o linii A w geometryczne wzory i dobieramy płaskie obuwie, zwracamy uwagę na spojrzenie, podkreślając oczy w stylu Twiggy, a fryzura? mamy duże pole do popisu. Klasyka jak Audrey Hepburn ? Pixie ? I juz czujemy się jak żywcem wyjęci z brytyjskiego żurnala tamtych czasów. Czy moda nie jest c u d o w n a? Daje nam tak duże pole do popisu, że każdy znajdzie coś dla siebie. Bo najważniejsze to czuć się w ubraniach jak w drugiej skórze, nosić je bez skrępowania jakby były szyte tylko i wyłącznie dla nas. Dobrze dobrana sukienka daje tyle pewności siebie co żadna inna zmiana. Zawsze zwracałam uwagę na eleganckie kobiety na obcasach poruszające się z niezwykłą gracją. Widać było, że są świadome swojego piękna i przy tym niesamowicie szykowne. Zachwycam się nimi, ale dlaczego? Nie będę oszukiwać, myślę, że właśnie tak chciałabym kiedyś wyglądać. Pewnie, jest to dość odległa przyszłość, ale już czuję swego rodzaju radość i podniecenie na myśl, że pewnego dnia będę jedną z nich.


Through the clothes we can express ourselves and transform into whoever we want. One thing we need to do is to open our closets . It's a kind of magic, how fashion wonderful is. We are limited only by imagination. Cause one day we can be romantic and girly wearing lace, white dress and for example golden slippers, but another day we can confidently put on, black biker jacket, heavy boots and use red lipstick. What about travel in time? It's easy peasy. We choose the 60's of last century. Well, why not? Using mother's or grandma's closet we take mini, A-line dress in geometric patterns and some flats. Make up in Twiggy style and hairstyle like audrey hepburn. Yeah we did it. Now We look like from 60's British fashion magazine.  Isn't it fashion amazing? We have a large range of possibilities and everyone can find something for you. Cause the most important thing is when the clothes feel like second skin. Well-chosen dress can give us a lot of confidence. I always pay attention to women dressed elegantly and I admire their chic and self-confidence. In the future I think I would like to be one of these women. I know is a distant future, but I feel thrill when I'm thinking about it.


Image Hosted by PicturePush


 A na razie wybieram ponadczasowy pasiak w połączeniu z chinosami w oliwkowym kolorze, skórzane, brązowe mokasyny i już ulubiony plecak ( który btw jest najwygodniejszy na świecie, zwłaszcza na rower). W tym teraz czuję się najlepiej. Taki nowoczesny włóczykij wersja z XXI w., do pełni szczęścia brakuje mi tylko kapelusza. Ale kto wie czy w następnym tygodniu nie obudzę się z przeświadczeniem, że słodki, dziewczęcy look jest dla mnie stworzony i nie wskoczę w te wszystkie koronkowe i pastelowe łaszki? Przekonamy się już w poniedziałek. A teraz zostawiam Was z moimi refleksjami i zachęcam do modowych eksperymentów. Miłego weekendu! Najważniejsze, to bycie sobą. Hasta la vista


However, now I feel so much better wearing stripy, loose blouse, chino pants, brown, leather moccasins and favourite backpacke (which became the most comfortable bag in my closet and is perfect for bike tours). I think I look like modern gadabout, who needs to be completely happy dark brown hat.  Just be yourselfs. And experiment with fashion. I wish you all have a nice weekend! Hasta la vista

Image Hosted by PicturePush
Image Hosted by PicturePush
(pants-zara, moccasins-aldo, backpack-parfois,blouse-p&b)

29 August 2012

Gold, patterns and peplum top

Image Hosted by PicturePush

Ostatnio stronię od kolorowych wzorów i neonów, skupiam się raczej na stonowanych kolorach, które są z pewnością bliższe memu sercu. Nie znaczy to, że zacznę nagle ubierać się tylko w beże,brązy i czernie, jednak total kolorowy look jest mi zupełnie nie po drodze. Dlatego jak możecie zobaczyć powyżej i poniżej barwną bluzkę z baskinką połączyłam ze stonowaną resztą. Złote dodatki, prosta do granic możliwości fryzura i neutralny, naturalny makijaż - tak jak lubię najbardziej. Mimo, że ostatnio zastanawiałam się nad zmianą koloru włosów na ciemniejszy, zrezygnowałam. Chyba jednak wolę siebie w ciemnym blondzie, przynajmniej na razie odkładam to to na później.


Recently I'm rather fan of subdued colours, than patterns and neons. I prefer blacks, grays and beiges, which are closer to my heart. It doesn't mean that I'm going to look like black widow, but I have to admit, that look full of colours is a stranger to me. That's why you can see above and below how I wore this peplum top yesterday. Gold accessories, simple haircut and neutral, natural make up. 
I like it. Some time ago I had wondered about changing my hair colour to a darker, but I  gave up.
I think I prefer myself in dark brown hair, at least for now.

Image Hosted by PicturePush

A już za kilka dni początek szkoły. Lubię wrzesień i mam nadzieję że tegoroczna jesień będzie ciepła i  przyniesie dużo niespodzianek. Za niecały miesiąc świętujemy roczek mojej siostry, a ja na razie staram się wykorzystać ostatni tydzień wakacji najlepiej i najintensywniej jak się da, czyli z przyjaciółmi. Nowy rok szkolny = zmiany. Po wielu dniach przemyśleń zapisałam sie na kurs prawa jazdy, nigdy nie sądziłam że dosięgnie mnie chęć prowadzenia auta, ale kobieta zmienną jest i dziś zaczynam wykłady. Życzcie mi powodzenia. A tymczasem miłego dnia kochani!


Last days of summer holidays and the beginning of the new school year. I like September. I hope autumn will be good for me and full of suprises. For less than a month my little sister will be celebrating the first birthday. So far I'm trying to spend the last week of holidays the best as I can, of course with my friends. New school year means changes. Today I'm starting driving course.A few months ago I would never have said that I would be taught to ride, but female variable is. Well, wish me luck. Meanwhile have a nice day! 

Image Hosted by PicturePush
Image Hosted by PicturePush

(top-h&m/sh, pants-p&b, bag-zara, necklace-misbhv,flats-gift ) 

23 August 2012

Brick by brick

Image Hosted by PicturePush

Nigdy nie przepadałam za plecakami. Wielki tornister z czasów podstawówki z misiem Puchatkiem śnił mi się jeszcze nie dawno  po nocach. Ciężki, ogromny wypchany książkami, zeszytami i drugim śniadaniem każdego dnia sprawiał, że wyglądałam niemal komicznie krocząc z nim na plecach do szkoły. Marzyłam o torebce, kupiłam torebkę. I cóż tego, że torebka mała i śliczna i mieściła zaledwie kilka cienkich zeszytów, jak mimo to musiałam taszczyć ze sobą siatkę ekologiczną z resztą bałaganu. Ahh to życie ucznia. I  co? I znowu mam plecak. I uważam, że jest c-u-d-o-w-n-y. Mój zachwyt pewnie minie we wrześniu,ale na razie cieszę się jego noszeniem i już wyobrażam go sobie w zestawie z jesiennym płaszczykiem i botkami. Też to czujecie? 

I've never been enthusiast of backpacks. The huge satchel of time elementary school was my  nightmare not so long time ago. I remember, that my backpack with Winnie the Pooh was heavy, full of books, notebooks, food and every day made me looks almost comically. Then, I dreamed about bag. I bought bag, I had bag. But  still had to take organic bag with me, which contains the rest of the mess. What a pitty. And guess what? Few days ago I bought backpack, again. Now I think is the most b-e-a-u-t-i-f-u-l backpack I've ever seen. I'm sure I'll probably change my mind in September, but now let me enjoy it. I imagine my satchel with autumn coat and boots, isn't it amazing view? 

Image Hosted by PicturePush

Image Hosted by PicturePush

Co powiecie na przegląd moich ulubionych trendów na nadchodzący sezon w kolejnym poście? 

What would you say about post with inspirations and my favourites trends for fall and winter?

Image Hosted by PicturePush

Ostatnio leżąc na balkonie i słuchając muzyki (oh jaki wyszukany sposób spędzania wolnego czasu) uświadomiłam sobie jak wielki wpływ ma na mnie właśnie muzyka, ile emocji wywołuje i jak z prędkością światła potrafi poprawić humor. Wiem, że to nic odkrywczego co tutaj piszę,ale nie wyobrażam sobie bez niej życia. Nie potrafię określić dokładnie jaki jest mój ulubiony zespół, i gatunek bo słucham dosłownie wszystkiego zaczynając od rocka, a kończąc na post-punku itd. Moim nie dawnym odkryciem jest angielski zespół Mystery Jets, którym jestem zachwycona. Miałam okazję posłuchać ich na żywo i tym bardziej skradli moje serce. Jeśli również kochacie się w mieszance india rocku, post-punku i popu posłuchajcie.

Recently when I was lying on my balcony and was listening to the music I realized how important in my life music is and how much evokes emotions. I am aware of her impact on me and I can't imagine world without music. I'm addicted. I find it hard to determine favorite band and music genre, cause I like literally every.My latest discovery is english band ''Mystery Jets'', which I recommend you with all my heart. If you are in love with mixture of indie rock, post punk and pop just listen.