Dzisiejszy nieskomplikowany strój jest ostatnio jednym z moich ulubionych zestawień. Szorty połączone z swetrem oversize tworzą zgrany duet idealny na niezobowiązujące spotkanie i bieganinę po mieście. Do tego obowiązkowo duża torba i wygodne buty. Siedząc dziś w fotelu u fryzjera zastanawiałam się nad diametralną zmianą, ale wygrał zdrowy rozsądek i wyszłam z podciętymi końcówkami, kto wie może następnym razem się odważę. Od jakiegoś czasu chodzi za mną grzywka do połowy czoła, ale jest to w moim przypadku raczej ryzykowna decyzja gdyż dzielnie przez kilka lat zapuszczałam grzywkę, aby wreszcie zrównała się z długością moich włosów. A Wy co o tym myślicie?
Jak to jest, że w trakcie roku szkolnego dałabym się pociąć za dodatkową godzinę snu, a sobotę od zawsze zaczynam w godzinach południowych, natomiast w wakacje wystarcza mi go kilka godzin i niczym ranny ptaszek wstaję o świcie? Czy coś ze mną nie tak? Domyślam się, że większość pracujących, za którymi już dawno trwające dwa miesiące wakacje chętnie by się ze mną zamieniło, a ja jestem ciekawa kiedy skończy się u mnie ten ogromny zapas energii i znów wrócę do normalności.